.: Jak postępować, by naszym dzieciom prawidłowo rozwijała się mowa?

Mowa jako akt w procesie porozumiewania się językowego słownego, odgrywa ważną rolę w życiu człowieka. Kontakt z innymi ludźmi jest możliwy dzięki umiejętności mówienia i rozumienia tekstów słownych.
Mowa to sprawność i jak każdą sprawność należy doskonalić. Jedyną drogą do jej nabywania jest kontakt z otoczeniem, a więc przyjmowanie prawidłowych wzorców mowy poprzez „osłuchanie” się z nią w najbliższym środowisku. To ile i w jaki sposób mówimy do dziecka, ma duży wpływ na rozwój jego mowy.

Oto kilka rad:

  1. Jak najwięcej mówić do malca od pierwszych dni jego życia, w każdej sytuacji (na spacerze, podczas zabawy, zabiegów pielęgnacyjnych); mówić ciepłym, serdecznym tonem i jak najwięcej uśmiechać się. Nie należy martwić się, że dziecko nie rozumie ani słowa, ale wiele się od nas uczy, zapoznaje się z akcentem, rytmem języka.
  2. Mówić powoli i wyraźnie. Rodzice muszą mówić poprawnie! Nie mogą powtarzać „wytworów” językowych dzieci. To nie rodzice mają się uczyć mowy od dziecka, lecz dziecko od rodziców. Zadanie rodziców w okresie kształtowania się mowy dziecka polega na dostarczaniu prawidłowych wzorców wypowiedzi.
  3. Wymawiajmy słowa przesadnie dzieląc na sylaby: „ma-ma’, „pie-sek”. Nie połykajmy końcówek, nie spieszmy się. Zachęcajmy by dziecko patrzyło na nas, kiedy mówimy. Dzięki temu będzie widziało jak układają się usta, język wymawiając poszczególne głoski.
  4. Dostarczać bodźców dźwiękowych: śpiewać, nucić piosenki, czytać bajki, słuchać spokojnej muzyki. Czytać należy jak najwcześniej i jak najwięcej, wówczas dziecko nauczy się słuchać i skupiać uwagę.
  5. Zabawy, np.; „Idzie rak...”, „kosi, kosi łapki” – dziecko poprzez to łatwiej zapamiętuje słowa, którym towarzyszy np.; klaskanie, wędrowanie palcami po ciele.1
  6. Ćwiczenie odgłosów- demonstrowanie jak „mówi” krowa, kotek, rybka itp. Naśladujmy auto- „brum”, zabawkę nurkującą w wodzie „plum”.2
  7. Powtarzaj słowa: „Zobacz Oluniu, to są spodenki. Te spodenki są czerwone”. To ułatwia zapamiętywanie, a przede wszystkim pozwala dziecku na „wyłapanie” poszczególnych słów spośród dźwięków. Podczas rozmowy nie używaj zaimków, lecz rzeczowników, np.; „To spodenki Oli”, zamiast „To twoje spodenki”.
  8. Jeśli dziecko źle wymawia jakąś głoskę to nie zachęcajmy go do powtarzania wyrazów zawierających tę głoskę po parę razy, ponieważ to tylko utrwala złą wymowę. Dziecko nie przygotowane pod względem artykulacyjnym niedostatecznie różnicuje słuchowo dźwięki mowy, a zmuszane do artykulacji zbyt trudnych dla niego głosek, często zaczyna je zniekształcać, wymawiając nieprawidłowo. Nie należy też karcić, ani zawstydzać dziecka złą wymową, gdyż to hamuje chęć do mówienia.
  9. Wszystkie spółgłoski wymawiamy krótko bez „y”, np.; głoskę „t” wymawiamy krótko „t”, a nie „t-y” (bo to są 2 głoski). Jeśli dostarczymy   dziecku złych wzorców, to nie dziwmy się, że przegłoskuje ono wyraz „tata” jako „ty-a-ty-a”.
  10. W okresie kształtowania się mowy, nie należy dziecka leworęcznego zmuszać do pisania prawą ręką, gdyż zaburza to funkcjonowanie mechanizmu mowy, co w konsekwencji może prowadzić do jąkania.

Rozwojowi mowy sprzyja karmienie piersią. Ssanie – to najlepsze w tym okresie ćwiczenia języka, warg i policzków. Wtedy niemowlę uaktywnia cały narząd artykulacyjny - tak ważny dla mowy. Już w okresie niemowlęcym można stymulować pracę narządów artykulacyjnych poprzez delikatny masaż (głaskanie, nacieranie, wcieranie, rozcieranie języka, dziąseł, policzków i warg).
Rodzice powinni obserwować dziecko, czy reaguje ono na dźwięki z otoczenia, ponieważ
dobry słuch jest warunkiem rozwoju mowy. Nawet niewielki niedosłuch może zahamować rozwój mowy. Należy od niemowlęcia bacznie zwracać uwagę, czy dziecko odwraca główkę w kierunku źródła dźwięku, reaguje na odgłos telefonu lub dzwonka. Najprostsze ćwiczenie to potrząsanie grzechotką za plecami malca z prawej i lewej strony i obserwowanie jego reakcji.
Należy pamiętać o tym, że rozwój mowy może być bardziej nasilony lub zwolniony. Zastój występuje wówczas, kiedy dziecko zaczyna chodzić, wtedy skupia swą uwagę na nowej umiejętności i zaczyna baczniej poznawać świat. Po opanowaniu nauki chodzenia, znów wraca praca nad mową. Uważajmy także, aby nie „gasić” w dziecku skłonności do mówienia. Czasem wystarczy obojętność, cierpka uwaga, brak zrozumienia i czasu na wysłuchanie tego, co dziecko ma nam do powiedzenia, aby zahamować ten proces.
Nie możemy zapomnieć, że cały proces rozwoju człowieka przebiega w otoczeniu społecznym, wśród różnych ludzi. To w jaki sposób potrafi on funkcjonować w społeczeństwie w dużej mierze zależy od wpływu środowiska rodzinnego. To właśnie rodzice wprowadzają dziecko w tajniki komunikacji międzyludzkiej i dzięki nim potrafi ono opanować tę niezmiernie trudną sztuką.

Rodzicu!!! Naprawdę można dziecku pomóc w nauce mówienia. I wcale nie potrzebujemy skomplikowanych metod. Należy wypróbować powyższe sposoby, a wkrótce porozmawiamy ze swą pociechą.
Jeżeli u naszego dziecka zauważymy opóźniony rozwój mowy, warto wybrać się do logopedy lub zapisać go do przedszkola. Kontakt z innymi dziećmi, wpływ grupy rówieśniczej mobilizuje do mówienia, stwarza wiele konkretnych sytuacji aktywizujących mowę dziecka.

POWRÓT